Czekoladki belgijskie

Zaczęło się tak….

Ponad 2000 lat temu w Południowej Ameryce odkryto ziarna kakaowca, których początkowo używano do przygotowania gorących napoi z dodatkiem ostrych przypraw. Taka receptura znana była już przez starożytne kultury Majów i Azteków. Do Europy czekolada trafiła dopiero w XVI wieku, lecz podawano ją jedynie w salonach najznakomitszych obywateli gdyż była bardzo droga. Swą popularność zyskała dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy jej ceny znacznie spadły. Tradycyjne czekoladki belgijskie pojawiły się niewiele ponad 100 lat temu, w 1912 roku. Ich twórcą był belgijski mistrz „chocolatier”, Jean Neuhaus. To właśnie on jako pierwszy opracował recepturę tych słynnych na całym świecie i cenionych po dziś dzień czekoladek. Początkowo były to czekoladki z nadzieniem o kilku podstawowych i znanych każdemu z nas smakach, takich jak: wanilia, karmel, śmietanka, orzech, czy z zawartością likieru cointreau. Po dziś dzień te oryginalne wyroby są produkowane wyłącznie w Belgii, a sprzedawane są już w 50 krajach świata.

Dlaczego właśnie one są takie pyszne?

Tajemnicą ich smaku od początku była i jest 100% zawartość masła kakaowego. Wyborni koneserzy są je w stanie rozpoznać po smaku, zapachu i dotyku. W tych najlepszych brak jest pęcherzyków powietrza i grudek, a trzymane w ustach powoli same się rozpływają, dając równomierny posmak pomiędzy słodkością a goryczą, z lekką nutą cierpkich ziaren.

A jakie są dzisiejsze czekoladki belgijskie?

Obecnie produkowane czekoladki belgijskie uwodzą smakiem, a równocześnie cieszą oko swoim wyglądem. Ich różnorodność jest ogromna. Są wśród nich, znane od lat pralinki mleczne, białe, jak i deserowe. Nie brak tu klasycznych pereł, z delikatnym nadzieniem ganach. Zostały one stworzone specjalnie dla tych, którzy poszukują w każdej czekoladce eleganckiej formy, ale równocześnie wspaniałego smaku. Dla wybitnych koneserów przygotowywane są belgijskie trufle, które uznawane są za królowe słodyczy i produkowane do tej pory naturalnymi metodami, co odzwierciedla się w ich nieregularnym kształcie. Również miłośnicy owoców znajdą tu coś dla siebie. Wśród pralinek można bowiem spotkać takie, które zawierają kandyzowane pomarańcze czy wiśnie, zanurzone w wykwintnym likierze. By zadowolić najbardziej wybredne gusta stworzone zostały pralinki z czekolady deserowej wypełnione w swoim wnętrzu likierami. Są wśród nich np. czekoladki z Rumem, Amaretto, czy Whisky i innymi równie wytrawnymi alkoholami. Nie zapomniano również o najmłodszych amatorach czekolady. To właśnie specjalnie dla nich powstały czekoladki, które zaskakują nie tylko smakiem, ale przede wszystkim swym wyglądem. Można tu spotkać zarówno żabki, sowy, żółwie, ślimaczki, pszczółki, biedronki jak i malinki, truskawki, a nawet buciki, torebki, piłki. Jednym słowem wszystko, czego malutka dusza zapragnie. Nowością są czekoladowe tafle z belgijskiej czekolady mlecznej, deserowej czy też białej w połączeniu z owocami, które od razu przyciągają nasz wzrok. Są wśród nich tafle z żurawiną, truskawkami, śliwką, pomarańczą, migdałami i wiele wiele innych. To tylko kilka z propozycji, które zostały przygotowane specjalnie dla Was. Obecnie ważnym dodatkiem do belgijskich pralinek, oprócz ich samego smaku i wyglądu jest opakowanie. Twórcy prześcigają się w pomysłach, gdyż to właśnie ten skromny dodatek robi pierwsze wrażenie.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz